pdf

"wydrukuj Twój Dziennik pomiaru ciśnienia Medargin"

 

 

Nadciśnienie tętnicze… 

 

Suplementacja L-argininy w nadciśnieniu tętniczym

L-arginina to aminokwas pełniący wiele funkcji w organizmie człowieka. Arginina zawarta w Medargin uważa się za prekursora syntezy wielu ważnych związków, np. tlenku azotu czy kreatyny. Odkrycie szlaku metabolicznego L-arginina–NO ujawniło nowe, szerokie możliwości terapeutycznego zastosowania L-argininy zwłaszcza w chorobach przebiegających z dysfunkcją śródbłonka, m.in. nadciśnieniu tętniczym.
Wykazano, że NO (tlenek azotu) ma potencjalne właściwości biologiczne jako substancja wazoaktywna, regulator czynności płytek krwi, neurotransmiter i czynnik cytotoksyczny, a zaburzenia syntezy NO mogą mieć znaczenie w patogenezie chorób sercowo-naczyniowych, takich jak: nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa, nadciśnienie płucne, hipercholesterolemia czy miażdżyca. We wczesnych pracach w latach 80. próbowano wykazać, że podstawowym źródłem NO w śródbłonku naczyniowym są azotany, azotyny, jon amoniowy lub nawet hydroksylamina. Kluczowe znaczenie miały wówczas badania Palmera i wsp., w których wykazano, iż hodowane komórki śródbłonka przekształcają 15N-L-Argininę do 15NO. Stało się jasne, że NO powstaje w wyniku przemian biochemicznych podobnych do tych, jakie dokonują się w aktywowanych makrofagach.W większości przypadków korzystny efekt L-Argininy obserwowano w stanach chorobowych (tj. nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia)

Medargin najtaniej, z najdłuższym terminem przydatności kupisz u nas.

Medargin fakty o nadciśnieniu

Skuteczna dieta na obniżenie ciśnienia tętniczego
Nadciśnienie tętnicze (inaczej hipertensja) to przewlekła choroba, z którą zmaga się ogromna część ludzkości w dzisiejszych czasach. Szacuje się, że na całym świecie cierpi na nią około 1,5 miliarda osób, natomiast w Polsce to 8 milionów osób, co stanowi aż 21% całego społeczeństwa polskiego! Oznacza to, że średnio na chorobę tę narażony jest bądź boryka się z nią co piąty z nas.
Choroba ta nie daje zauważalnych objawów, nie powoduje bólu, co wpływa na uśpienie naszej czujności. Gdybyśmy byli zdolni odczuć wszystkie skutki nadciśnienia, łatwiej byłoby nam ją kontrolować. Niestety, wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że już w najbliższej przyszłości może stać się jej ofiarą. Choroba nadciśnienia tętniczego oddziałuje negatywnie na cały organizm ludzki, a w szczególności na układ krążenia, mózg, oczy i nerki. Ryzyko wystąpienia zawału serca, miażdżycy, udaru mózgu, demencji, retinopatii (czyli procesu chorobowego dotyczącego siatkówki oka grożącego utratą wzroku), niewydolności nerek oraz w przypadku mężczyzn – problemów z erekcją.
Kiedy można stwierdzić występowanie nadciśnienia? Zgodnie z klasyfikacją Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego o chorobie nadciśnieniowej można mówić, gdy ciśnienie skurczowe wynosi powyżej 140 mmHg, a rozkurczowe jest wyższe niż 90 mmHg. Ponadto zauważono, że mierząc ciśnienie we własnym domu otrzymujemy niższe wyniki niż w przypadku pomiaru wykonanego w gabinecie lekarskim. Zjawisko to nosi nazwę „efektu białego fartucha”.
Istnieje wiele przyczyn choroby nadciśnieniowej. Przede wszystkim wymieniany jest czynnik genetyczny i wady serca, jednakże odpowiadają one za jedynie około 10% przypadków. Nadciśnienie wywołane jest również przez niezdrowy tryb życia związany z nieustannym stresem, nadwagą, otyłością, brakiem odpowiedniej aktywności fizycznej, paleniem tytoniu, a także niewłaściwej diety.
Jak więc uchronić się przed nadciśnieniem? Na czynniki genetyczne niestety nie mamy wpływu, ale możemy zmienić swój tryb życia wprowadzając choć trochę więcej sportu niewymagającego dużego zaangażowania czy nakładów finansowych (np. modne ostatnimi czasy bieganie, basen, rower, nordic walking, itp.). Spacery to zdecydowanie za mało! Zadbajmy o regularny wysiłek fizyczny – 20 minut dziennie wystarczy, aby poprawić naszą kondycję oraz samopoczucie. Dostarczając pokarm dla naszego organizmu warto zwrócić uwagę, aby nie traktować naszego żołądka jak wielkiego śmietnika. Starajmy się jeść zdrowe, nieprzetworzone produkty. Ponadto istnieją takie, które pomagają obniżyć ciśnienie i cholesterol. Są to przede wszystkim: cebula, czosnek, zielone warzywa, awokado, kiwi, banany, tłuste ryby, olej słonecznikowy, z dyni, a także z siemienia lnianego, produkty pełnoziarniste, herbaty ziołowe.
Czosnek i cebula zawierają związki siarki, która działa przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Wraz z innymi substancjami pomaga obniżyć ciśnienie krwi oraz cholesterolu.
Zielone warzywa, takie jak rzeżucha czy jarmuż, a także awokado zawierają magnez, niezbędny pierwiastek dla naszego organizmu. Jego niedobór może prowadzić do nadciśnienia tętniczego. Jak wskazują badania przeprowadzone przez japońskich naukowców, osobom, które zażywały większą ilość magnezu w postaci suplementów diety, uległo obniżeniu ciśnienie. Dziennie zaleca się, aby przyjmować od 450 do 500 mg tego pierwiastka. Jest on również ważny w procesie utrzymania prawidłowego poziomu potasu oraz zapobiega nadmiarowi sodu.
Kiwi zawiera duże ilości witaminy C i E, które zapobiegają powstawaniom uszkodzeń w układzie sercowo-naczyniowym. Dodatkowo, wpływają one na uszczelnienie naczyń krwionośnych. Kiwi bogate jest również w potas, który pozytywnie wpływa na pracę całego układu krążenia oraz serca. Dzienna zalecana dawka tego pierwiastka wynosi od 2,5 do 4 gramów. Badania przeprowadzone w Szpitalu w Oslo wykazały, że w przypadku spożywania trzech owoców kiwi dziennie ciśnienie ulegało obniżeniu.
Generalnie przyjmuje się, że codzienna dieta powinna składać się z pięciu porcji warzyw lub owoców. Jeśli jednak walczymy z chorobą nadciśnieniową lub chcemy profilaktycznie dbać o nasze zdrowie i życie, należy zwiększyć liczbę porcji do ośmiu. Jedzenie warzyw może być nudne i niezbyt smakowite. Polecamy zatem soki czy smoothie z warzyw takich jak: marchew, botwinka, buraki, seler naciowy, natka pietruszki, imbir. Oczywiście warto doprawić je ziołami, ale nie solą. Warzywa i owoce również zawierają duże porcje potasu i magnezu (np. banany), a więc spożywają je nasz organizm ma możliwość utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi. Ponadto związku te korzystnie wpływają na pracę serca.
Tłuste ryby. Tłuste? Tak, bo tłuszcze zawarte w rybach zawierają korzystnie działające kwasy tłuszczowe z grupy omega-3. Są to nienasycone kwasy tłuszczowe, które wspierają proces utrzymywania ścian naczyń krwionośnych w dobrym stanie. Głównie zaleca się jedzenie łososia, tuńczyka, sardynek oraz skorupiaków. Ponadto związki te są również zawarte w oleju słonecznikowym, z dyni oraz z siemienia lnianego.
Jedz produkty pełnoziarniste: brązowy ryż, kasza, pieczywo razowe, płatki owsiane. Są one bowiem doskonałym źródłem witamin z grupy B oraz magnezu. Dodatkowo zawierają błonnik, który działa zbawiennie na nasze jelita wspomagając proces oczyszczania organizmu z toksyn, co ma również wpływ na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi.
Herbaty ziołowe np. z rumianku, pokrzywy, mięty czy lipy również uzupełniają dietę w potas, dlatego warto zastąpić nimi kolejną filiżankę kawy czy czarnej herbaty.
Pamiętajmy, że nadmiar soli w organizmie również stanowi przyczynę nadciśnienia. Sól powoduje bowiem zatrzymywanie wody w komórkach, przez co wzrasta ich ciśnienie, a także ciśnienie krwi. W dobie wysokoprzetworzonej żywności, spożywamy niestety zbyt duże ilości soli. Dzienna dawka soli powinna wynosić około 6 gramów, jednak w przypadku choroby nadciśnieniowej należy ją obniżyć do 3 gramów.
Kofeina w kawie i napojach energetycznych, alkohol oraz nikotyna zawarta w tytoniu mają zdecydowanie szkodliwy wpływ na układ sercowo-naczyniowy.
Nie zawsze jesteśmy jednak w stanie dostarczyć organizmowi wszelkich niezbędnych witamin i minerałów, w związku z czym warto stosować dostępne na rynku suplementy diety. Pamiętajmy jednak, że nie można nimi zastępować codziennej, zróżnicowanej diety oraz suplementacji Medargin.

Jak działa system krwionośny?

Dzięki ciśnieniu krew bogata w tlen może docierać do najbardziej oddalonych od serca narządów i tkanek. Prawidłowe ciśnienie to jeden z warunków sprawnego działania układu krążenia.

W sercu bierze początek i znajduje koniec szereg dużych naczyń. Z lewej komory wychodzi największa tętnica zwana tętnicą główną bądź aortą. Ma około 2,5-3 cm średnicy. Tędy wypływa krew wysycona tlenem. Jeśli spróbujemy porównać układ krążenia do drzewa, to tętnica główna (aorta) byłaby pniem, a tętnice szyjne, podobojczykowe czy wieńcowe – konarami. Drobniejsze rozgałęzienia dzielą się jeszcze bardziej, tworząc w rezultacie włośnieczki (naczynia włosowate) – najmniejsze naczynia krwionośne. Budują one delikatne pajęczyny we wszystkich narządach – mózgu, nerkach, jelitach, wątrobie, itd. W tych właśnie sieciach dochodzi do ważnej wymiany. Krew oddaje komórkom tlen, a także glukozę oraz inne składniki energetyczne i budulcowe. Zabiera natomiast dwutlenek węgla. Po tej wymianie ma już inny kolor i skład - staje się ciemniejsza, bo zawiera mniej tlenu. Taka krew wraca do serca żyłami, początkowo mniejszymi, później większymi, a na końcu żyłą główną (zbierającą krew z górnej połowy ciała) i główną dolną (zbierającą krew z dolnej połowy). Naczynia te docierają do prawego przedsionka serca i tak kończy się cykl.

Medargin mity o nadciśnieniu

Gdyby ciśnienia nie było…

…cały ten opisany proces nie mógłby mieć miejsca, ponieważ krew zatrzymałaby się w tętnicach. Czym jest ciśnienie? Kardiolodzy mówią, że jest ono siłą, z jaką przepływająca krew napiera na ściany naczyń. Mierzymy je w milimetrach słupa rtęci. U zdrowego człowieka siła ta powinna wynosić 120 mmHg w czasie skurczu serca i 80 mmHg w momencie rozkurczu. 120 mmHg to nie mało. Przekonał się o tym każdy, kto widział, jak w wyniku zranienia doszło do uszkodzenia tętnicy. W takiej sytuacji ciśnienie może wyrzucać krew w powietrze nawet na wysokość 2 metrów!

Oczywiście wartość ciśnienia nie u wszystkich i nie zawsze jest taka sama. Zależy od dwóch podstawowych parametrów:

  • ilości krwi, jaka jest przepompowywana przez serce w ciągu minuty (kardiolodzy nazywają to minutową pojemnością serca). Im szybciej bije serce i im więcej krwi tłoczy, tym ciśnienie jest wyższe. Na przykład kiedy odpoczywamy, oglądając telewizję, serce przepompowuje 5 litrów krwi na minutę. Ale już gdy ciężko fizycznie pracujemy, ilość krwi zwiększa się do kilkunastu litrów na minutę. Rekordzistami w tym względzie są sportowcy, u których podczas treningu serce może przepompować nawet 20 i więcej litrów krwi.
  • siły, z jaką naczynia tętnicze przeciwstawiają się tłoczonej do nich krwi. Siła ta zależy od budowy i rozciągliwości naczyń. Mocne, zdrowe i elastyczne tętnice są stabilizatorami ciśnienia. Krew płynie w nich wartko. Natomiast gdy naczynia sztywnieją, trudniej im się rozszerzać. Krew musi się przez nie przeciskać i napierać na ściany z coraz większą siłą. To powoduje samoistną przebudowę naczyń – grubieją od środka i zmniejszają swoją wewnętrzną średnicę. Efektem jest powolny wzrost ciśnienia.

Ciśnienie górne i dolne

  • Ciśnienie skurczowe (popularnie nazywane górnym) jest wartością, jaką osiąga ciśnienie w momencie, gdy serce się kurczy i wyrzuca krew do naczyń. To pierwsze, wyższa liczba otrzymywania podczas pomiaru, np. 120 mmHg. Ciśnienie rozkurczowe (nazywane często dolnym) to najniższa wartość ciśnienia, czyli ta, którą osiąga ona, gdy serce nie tłoczy krwi do naczyń. Ta druga, niższa liczba otrzymywana, gdy mierzymy ciśnienie, np. 80 mmHg.

Wartości idealne

  • Po latach obserwacji ustalono, że idealne ciśnienie wynosi 120/80 mmHg, ponieważ gdy serce pompuje krew z taką siłą, wszystkie narządy funkcjonują najlepiej. Założenie jest podobne, jak przy pokreśleniu bezpiecznej prędkości jazdy samochodem w mieście. Wiadomo, że przy 50km/h samochody poruszają się dość płynnie i maleje ryzyko groźnych wypadków.

Dlaczego zmienia się ciśnienie

Jeśli zmierzylibyśmy ciśnienie o różnych porach dnia, okazałoby się, że wyniki są różne. Ale to nie jest powód do niepokoju. Niewielkie różnice zależą od rytmu dobowego i tego, co akurat robimy.

Rano, gdy się budzimy, ciśnienie powoli rośnie. Potem utrzymuje się na stałym poziomie aż do momentu zaśnięcia. U części osób dochodzi do spodku ciśnienia tętniczego po posiłku. Idealnie byłoby wtedy uciąć sobie krótką drzemkę. Na szczęście „kryzys” nie trwa zbyt długo. Gdy w końcu zasypiamy, siła z jaką krew uderza w tętnice znowu maleje… W ten sposób kończy się rytm dobowy.

Skąd te wahania

Jak wynika z powyższego opisu, ciśnienie regulowane jest przez nasz zegar biologiczny. Ale nie tylko. Wpływa na nie również temperatura otoczenia. Ciśnienie rośnie, gdy jest bardzo zimno. Niska temperatura powoduje skurcz naczyń – a ten z kolie generuje wzrost ciśnienia. Nie bez znaczenia jest też to, co robimy i jakie towarzyszą nam emocje. Wiadomo, że ciśnienie podnosi się, kiedy biegamy, szybko maszerujemy, ćwiczymy – słowem jesteśmy aktywni, a spada, gdy odpoczywamy. Duży wpływ na wartości ciśnienia ma również stres. Im bardziej się denerwujemy albo spieszymy – tym ciśnienie jest wyższe.

Ciśnienie w ryzach

Niewielkie wahania ciśnienia niczym nam nie grożą. Tym bardziej, że w każdym organizmie istnieją mechanizmy zabezpieczające przed nadmiernymi wzrostami i spadkami. Najważniejszą rolę pełnią tu:

  • Układ nerwowy. Główny ośrodek sterujący ciśnieniem tętniczym znajduje się w mózgu. Stamtąd wysyłane są sygnały, które w zależności od sytuacji, pobudzają naczynia krwionośne do skurczu (wzrost ciśnienia) lub rozkurczu (spadek). Z mózgu płyną też impulsy przyspieszające lub zwalniające bicie serca, a także dyrektywy dotyczące wydzielania hormonów (np. adrenaliny), które również wpływają na wysokość ciśnienia.
Ciśnienie na huśtawce
Oto jak zmieniają się wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego, w zależności od tego, gdzie jesteśmy i co robimy
Sytuacja O ile wzrośnie wartość ciśnienia tętniczego
skurczowe rozkurczowe
Zebranie +20,2 +15
Praca +16 +13
Podróż +14 +9
Spacer +12 +5,5
Prace domowe +10,7 +6,7
Posiłek +8,8 +9,6
Spokojna rozmowa +6,7 +6,7
Czytanie +1,9 +2,2
Oglądanie telewizji +0,3 +1,1

Rośnie wraz z wiekiem

Przychodzimy na świat z ciśnieniem 80/40 mmHg, a umieramy ze znacznie wyższym. Powód? Zużycie materiału. Jeśli serce kurczy się 70 razy w ciągu minuty, pompując do tętnic około pięciu litrów krwi, to po 70 latach ma za sobą trzy miliony skurczów. Każdy skurcz podwyższa ciśnienie w tętnicach i sprzyja stwardnieniu ich ściany, co wywołuje wzrost ciśnienia, zwłaszcza wartości skurczowej. To dlatego u osób starszych pojawia się izolowane nadciśnienie skurczowe.

Skąd się bierze nadciśnienie

Gdy ciśnienie panujące w naczyniach tętniczych jest równe bądź wyższe niż 140/90 mm Hg to znak, że mamy nadciśnienie.

Jeszcze w latach 20. minionego stulecia głoszono pogląd, że podwyższone ciśnienie zapewnia żywotność organizmu, a kłopoty zaczynają się dopiero po przekroczeniu 200 mmHg. W ostatniej dekadzie Światowa Organizacja Zdrowia – a w ślad za nią krajowe towarzystwo naukowe – kilkakrotnie obniżały wartości prawidłowego ciśnienia krwi. Ostatecznie określono je po przeprowadzeniu dużych badań epidemiologicznych. Ustalono, że o chorobie mówimy wtedy, gdy ciśnienie wynosi 140/90 mmHg i więcej. Wszyscy powinniśmy znać tę normę i regularnie, raz w roku, mierzyć sobie ciśnienie. Jeśli wynik przekroczy dopuszczalne granice, trzeba jak najszybciej umówić się na wizytę u lekarza internisty albo lekarza rodzinnego.

Sygnał ostrzegawczy

Do przychodni warto wybrać się na tylko wtedy, gdy wynik świadczy o nadciśnieniu, ale również wówczas, gdy mamy tzw. wysokie ciśnienie prawidłowe. W ostatnich latach w medycynie wprowadzono pojęcie stanu, który poprzedza rozwój nadciśnienia tętniczego. Stan ten nazywa się z angielskiego prehypertension. Dotyczy osób, które mają właśnie wysokie prawidłowe ciśnienie krwi. W Europie rozpoczęto  obserwację osób z takim ciśnieniem i okazało się, że po 5-10 latach u 30-50 procent badanych pojawiło się nadciśnienie. Zatem wysokie ciśnienie to dla nas sygnał ostrzegawczy, że wkrótce możemy zachorować. Na tym etapie można jeszcze wiele zrobić, żeby nie dopuścić do rozwoju choroby – zmienić dietę, zwiększyć aktywność fizyczną, itp. O tym wszystkim opowie nam lekarz. Jeśli będziemy przestrzegać jego zaleceń, jest ogromne prawdopodobieństwo, że mimo ryzyka nigdy nie zachorujemy albo choroba rozwinie się znacznie później, niż wówczas, gdy nie będziemy robili niczego.

Dlaczego ciśnienie rośnie

Lekarz wyróżniają dwie podstawowe postaci nadciśnienia. Pierwsza, zdecydowanie rzadziej spotykana, to tzw. nadciśnienie wtórne (kilka procent przypadków). Mówimy o nim wówczas, gdy człowiek cierpi na jakąś chorobę, której efektem jest wzrost ciśnienia. To dotyczy np. przewlekłej choroby nerek, zaburzeń hormonalnych czy wad serca. Wyleczenie choroby powoduje, że ciśnienie wraca do normy.

Jednak w zdecydowanej większości mamy do czynienia z nadciśnieniem pierwotnym. Czyli takim, które nie jest wynikiem żadnej innej choroby. Skąd się zatem bierze? w 30-40 procentach przypadków odpowiadają za nie geny. Jeśli choćby jedno z naszych rodziców lub dziadków cierpiało na nadciśnienie, możemy je po nim odziedziczyć. Niestety, nie mamy n a to wpływu. Jednak za pozostałe 60-70 procent przypadków odpowiadamy sami – a dokładnie nasz niezdrowy tryb życia. Generalnie chodzi o to, że zbyt dużo jemy, a zbyt mało się ruszamy i w rezultacie przybieramy na wadze. Nagromadzenie nadmiaru tkanki tłuszczowej zmusza serce do bardziej wytężonej pracy, a to z kolei może skończyć się rozwojem nadciśnienia. Dodatkowo w naszej diecie pojawia się coraz więcej składników, które sprzyjają nadciśnieniu występuje znacznie częściej, niż tam, gdzie w tradycyjnej kuchni soli jest niewiele.

Norma i odstępstwa od normy
  Ciśnienie skurczowe Ciśnienie rozkurczowe
w mm Hg w mm Hg
Ciśnienie optymalne Niższe niż 120 Niższe niż 80
Ciśnienie prawidłowe 120-129 80-84
Ciśnienie wysokie prawidłowe 130-139 85-89
     
Stopień 1 nadciśnienia (łagodne) 140-159 90-99
Stopień 2 nadciśnienia (umiarkowane) 160-179 100-109
Stopień 3 nadciśnienia (ciężkie) Wyższe niż 180 Wyższe niż 110
Izolowane nadciśnienie skurczowe Wyższe niż 140 Niższe niż 90


Diagnoza

  • zazwyczaj rozpoznanie nadciśnienia wymaga dwóch wizyt u lekarza. Na każdej z nich specjalista wykona kilka pomiarów i na ich podstawie postawi diagnozę. Oczywiście są sytuacje, w których rozpoznaje się nadciśnienie już po pierwszej wizycie. Jeśli mamy wysoki wynik, np. 200/130 mm Hg, nie ma sensu powtarzać badania i zgłaszać się na wizytę za tydzień. Trzeba jak najszybciej rozpocząć leczenie.

Niewidoczne objawy

Na początkowym etapie nadciśnienie zwykle nie daje żadnych symptomów. Dlatego, jak wynika ze statystyk, ponad 1/3 nadciśnieniowców nie ma pojęcia o swojej chorobie. Dowiadują się o niej przypadkowo, podczas rutynowej wizyty u lekarza.

Ciśnienie rośnie powoli, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. My jednak niczego nie czujemy i nic nie wzbudza naszego niepokoju. Organizm przystosowuje się do coraz większych wartości i nie daje sygnałów, że dziele się cos złego. Dlatego stwierdzone przez lekarza nadciśnienie często bywa zaskoczeniem. W historiach osób chorujących często pojawiają się takie właśnie wątki:

  • Pacjent, 36 lat: „Dwa lata temu postanowiłem zrobić kompleksowe badanie. Mam od lat dość nieuregulowany tryb życia i chciałem sprawdzić, jak organizm to znosi. Poszedłem do lekarza i poprosiłem o skierowanie na badania. Podczas tej wizyty zmierzono mi ciśnienie – wynik 150/100 mm Hg. Wtedy przypomniałem sobie, że wcześniej podczas przypadkowych pomiarów słyszałem, że wyniki są na granicy normy. Nie przywiązywałem do tego wagi, bo nie miałem żadnych zawrotów głowy, nic mnie nie bolało. Nie działo się nic niepokojącego.”
  • Pacjentka, 40 lat: „Nadciśnienie wykryto u mnie 10 lat temu, wtedy gdy zaczęłam się odczulać na pyłki drzew. Odczulenie polegało na cyklicznym przyjmowaniu szczepionek. Przed każdą dawką wykonywano pomiar ciśnienia krwi. I za każdym razem okazywało się, że wynik jest „kosmiczny”, np. 190/140 mm Hg. Złe wyniki powtarzały się  przy każdej wizycie. Lekarka, która mnie odczulała poradziła, żebym zrobiła dodatkowe badania. Okazało się, że mam nadciśnienie, które rozwijało się już od kilku lat.”
  • Pacjent, 42: „Niedawno zmieniłem pracę. W nowej firmie wysłano mnie na badania wstępne. Wizyta zaczęła się od pomiaru ciśnienia. Wynik 170/110 mm Hg. Sądziłem, że może być to efekt stresu. Lekarz medycyny pracy wysłał mnie jednak na konsultację do kardiologa. Jeszcze raz zmierzono mi ciśnienie i wynik się powtórzył.” Skoro nadciśnienie zwykle nie daje objawów, to jak je rozpoznać? Odpowiedź jest prosta – trzeba regularnie, przynajmniej raz w roku, badać się. Pomiaru może dokonać samodzielnie albo w przychodni.

Wyjątki od reguły

U niektórych nadciśnieniowców pewne symptomy jednak się pojawiają. Najczęściej pierwszym objawem jest wtedy ból głowy.

Pacjentka, 51 lat: „Byłam wówczas dyrektorem sprzedaży w dużej firmie. Codziennie wychodziłam z pracy z silnym bólem głowy. Któregoś dnia w drodze na przystanek autobusowy poczułam, że aż kręci mi się w głowie. Ból wręcz pulsował w skroniach. Przestraszyłam się. Na szczęście niedaleko była prywatne centrum  medyczne. Weszłam. Powiedziałam w recepcji, że bardzo źle się czuję. „Pielęgniarka zmierzyła mi ciśnienie. Wynik był szokujący: 180/110 mm Hg.”

Oprócz bólu głowy mogą pojawić się też inne sygnały. Często występuje nadmierna potliwość i uderzenia gorąca kojarzone zazwyczaj z menopauzą. Niestety, często wszystkie te wskaźniki ignorujemy. Na ból głowy bierzemy tabletki. Gdy jest na za gorąco, uchylamy okno i zapominamy o problemie. Symptomy choroby mogą pojawić się okresowo, np. w stresujących sytuacjach. Mogą być bardzo dyskretne, ledwie zauważalne. Zdarza się też, że zmieniają nasilenie. W miarę postępu choroby całkowicie się wyciszają lub przeciwnie – stają się coraz bardziej dokuczliwe.  

Jak widać nie obowiązują tu sztywne zasady, a jedną regułą jest brak reguł. Nie bagatelizujemy więc nawracających bólów głowy, pulsowania w skroniach, szumu w uszach i innych objawów wymienionych poniżej. Na wszelki wypadek zawsze warto skonsultować się z lekarzem pierwszego kontaktu, bo lepiej dziesięć razy coś sprawdzić, niż raz zaniedbać.

Uwaga na te symptomy

Oto lista objawów, które mogą (chociaż wcale nie muszą) być związane z nadciśnieniem. Jeśli jednak zauważysz, że pojawił się u Ciebie którykolwiek z nich, na wszelki wypadek skontaktuj się z lekarzem.

  • bóle głowy w rejonie potylicy, zwłaszcza po przebudzeniu,
  • uczucie gorąca,
  • zaczerwienienie twarzy i klatki piersiowej,
  • mroczki przed oczami,
  • zawroty głowy,
  • szumy w uszach,
  • pulsowanie w skroniach,
  • zaburzenia widzenia,
  • krwotoki z nosa,
  • bezsenność,
  • rozdrażnienie i impulsywność,
  • zmęczenie poranne,
  • uczucie zbyt mocnego bicia serca,
  • zasłabnięcia,
  • bóle zamostkowe,
  • duszności,
  • potliwość,
  • chrapanie,
  • nadmierna męczliwość.

Wybieramy ciśnieniomierz

Żeby pomiary były dokładne, musimy mieć dobry aparat. Na rynku dostępnych jest wiele ciśnieniomierzy. Spośród nich lekarze najczęściej polecają te automatyczne z mankietem zakładanym na ramię.

Pierwszy aparat do mierzenia ciśnienia powstał ponad sto lat temu. Skonstruował go włoski medyk Scipione Riva-Rocci. Był to ciśnieniomierz rtęciowy, który w unowocześnionej wersji jest używany do dziś. Ostatnio jednak aparaty rtęciowe są coraz częściej zastępowane elektronicznymi. Oto przegląd dostępnych dzisiaj ciśnieniomierzy i ich krótka charakterystyka:

  • Rtęciowe- Te są najdokładniejsze. Składają się z zakładanego na ramię rękawa oraz manometru (tą część, na której odczytujemy wynik badania), który wygląda jak duży termometr starego typu. Do zestawu dołączone są również słuchawki. Trafność pomiaru w dużej mierze zależy tu jednak od umiejętności osoby wykonującej badanie. Aparaty rtęciowe używane są zatem przede wszystkim w gabinetach lekarskich.
  • Zegarowe- Ciśnieniomierze te bardziej niż rtęciowe nadają się do użytku domowego. Składają się z rękawa, okrągłego manometru oraz słuchawek. Są mniejsze i poręczniejsze od aparatów rtęciowych, ale przy tym mniej dokładnie. Wymagają też umiejętności wysłuchiwania tonów przez słuchawki. Dodatkową niedogodnością jest fakt, że musimy je regulować przynajmniej raz w roku. Kosztują od 50 zł do 500 zł.
  • Elektroniczne-  Dostępne są w trzech rodzajach. Za najbardziej precyzyjne uważa się te z mankietem zakładanym na ramię. Można kupić je w wersji automatycznej (same pompują i spuszczają powietrze) lub półautomatyczne (pompujemy sami, a automat spuszcza powietrze). Mają elektryczny wyświetlacz, na którym otrzymujemy wynik badania. Oprócz aparatów z mankietem dostępne są również ciśnieniomierze zakładane na nadgarstek (mniej dokładnie) oraz na palce (mniej precyzyjne). Zwykle kosztują od 100 do 300 zł.

Do domowych pomiarów

Największą popularnością cieszą się aparaty zakładane na nadgarstek, są bowiem najłatwiejsze w obsłudze. Wśród lekarzy nie mają jednak najlepszej opinii. Specjaliści twierdzą, że aparaty nadgarstkowe nie są zbyt precyzyjne i nie powinny być używane do kontroli nadciśnienia. Jeśli jednak jesteśmy zdrowi, a aparat ma nam służyć tylko do corocznych badań profilaktycznie – możemy go kupić.

Nadciśnieniowcom poleca się natomiast aparaty zakładane na ramię. Kupując takie urządzanie, zwracajmy uwagę czy ma ona walidację, czyli certyfikat Brytyjskiego Towarzystwa ds. Nadciśnienia (BHS). Brytyjczycy opracowali bardzo dobry system sprawdzania jakości aparatów i na całym świecie korzysta się z ich rekomendacji. Zwykle im droższy aparat, tym lepiej. W najnowocześniejszych ciśnieniomierzach zapisano algorytm do pomiarów domowych. To rodzaj „komputera pokładowego” w aparacie, który zapamiętuje wynik, porównuje je, wylicza średnią z badań, itp.

Jak mierzyć ciśnienie

Każdy z nas powinien znać swoje ciśnienie i mierzyć je samodzielnie w domu. Zdrowi rzadziej. Nadciśnieniowcy częściej. Sama technika nie jest niczym skomplikowanym, trzeba tylko pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Jeśli jesteśmy zdrowi, wystarczy, że będziemy dokonywali pomiaru ciśnienia raz w roku. Nie należy jednak robić tego w przypadkowy sposób. Fakt, że sąsiadka zmierzy nam ciśnienie podczas spotkania przy kawie i wynik będzie za wysoki, nie oznacza jeszcze, że jesteśmy chorzy.

Fachowy pomiar

Profesjonalnie zmierzy nam ciśnienie lekarz lub pielęgniarka. Możemy o to poprosić podczas każdej wizyty w przychodni. Wówczas używa się tradycyjnego aparatu z pompką i stetoskopu. Lekarz zakłada nam na przedramieniu mankiet, który umieszcza się na wysokości serca. Następnie przykłada słuchawkę stetoskopu w okolicę zgięcia łokciowego, w miejscu, w którym najlepiej wyczuwalna jest tętnica ramienna. Po napompowaniu mankietu do wartości powyżej spodziewanego ciśnienia skurczowego, lekarz powoli spuszcza powietrze. Na podstawie tonów, które słyszy, odczytuje wartości ciśnienia. Wbrew pozorom, taki pomiar gabinetowy niekoniecznie musi być najdokładniejszy – ciśnienie może podnieść nam stres albo długie oczekiwanie przed gabinetem. Jeśli możemy podejrzewać, że nasze ciśnienie wzrasta w trakcie wizyty w gabinecie lekarskim, wówczas konieczne jest wykonanie 24-godzinnej rejestracji ciśnienia metodą Holtera. O tym, w jaki sposób dokonywać pomiarów, będzie mowa w dalszej części tekstu.

Codzienna kontrola

Gdy cierpimy na nadciśnienie, pomiaru dokonuje nam lekarz w czasie każdej wizyty kontrolnej. Powinniśmy też regularnie mierzyć sobie ciśnienie w domu. Wielu nadciśnieniowców dokonuje pomiarów przy każdej okazji, a zwłaszcza wtedy, gdy uważają, że dzieje się z nimi coś złego- boli ich głowa albo są zdenerwowani. Jednak lekarze twierdzą, że nie należy tak robić.

Jak już pisaliśmy, ciśnienie w ciągu dnia się zmienia (mówimy wówczas o „skokach” ciśnienia). U zdrowego człowieka różnice w wynikach pomiaru wynosić nawet 20 mmHg i więcej (w górę i w dół). To znaczy, że ktoś z prawidłowym ciśnieniem 120/80 mmHg może w ciągu dnia mieć wahania ciśnienia skurczowego od 140 do 100 mmHg i rozkurczowego od 100 do 60 Hg. W przypadku nadciśnieniowców te „skoki” bywają jeszcze bardziej spektakularne. Nie należy się tym denerwować, zwłaszcza że łatwo wówczas wpaść w tak zwane błędne koło. Założymy, że boli nas głowa. Mierzymy ciśnienie- okazuje się, że jest podwyższone. Zaczynamy jeszcze bardziej się martwić, znowu mierzymy – wynik jest jeszcze wyższy... Czasami taka spirala może się nawet skończyć w izbie przyjęć i na oddziale szpitalnym. Dopiero tam, gdzie czujemy, że jesteśmy pod opieką lekarzy, wszystko powraca do normy.

Jeśli chorujemy na nadciśnienie, przyjmujemy zasadę, że możemy badać się nie częściej niż dwa razy na dobę. Za każdym razem robimy dwa pomiary i między jednym a drugim robimy przynajmniej minutę przerwy. Gdy przyjmujemy leki dwa na dobę, powinniśmy mierzyć ciśnienie przed ich wzięciem. To jest złota zasada. Oczywiście nie każdy chory musi tak robić – najlepiej ustalić zasady kontrolowania ciśnienia ze swoim lekarzem prowadzącym.

Notatki w dzienniczku

Wyniki pomiaru warto zapisywać w dzienniczku nadciśnienia. Wygląda jak dzienniczek ucznia. Mamy tam odpowiednie rubryki, w które wpisujemy datę, godzinę i wynik pomiaru (ciśnienie skurczowe, rozkurczowe oraz tętno). Taki dzienniczek jest świetnym sposobem na monitorowanie choroby. I wielkim ułatwieniem dla lekarza, który na jego podstawie może dokonać oceny, czy leczenie przynosi rezultaty.

Częste błędy popełnianie podczas pomiaru ciśnienia

  • przed założeniem mankietu nie podciągnęliśmy wystarczająco wysoko rękawów, w efekcie zakładamy mankiet na odzież
  • wciskamy na ramię zbyt wąski mankiet ciśnieniomierza, tak że ledwie zapinamy rzep
  • zamiast na blacie stołu, opieramy łokieć i przedramię na oparciu krzesła albo kładziemy na kolanach, w efekcie mankiet znajduje się poniżej serca
  • wykonujemy badanie bezpośrednio po wypiciu kawy, wypaleniu papierosa albo zjedzeniu posiłku
  • mierzymy ciśnienie aparatem kupionym na bazarze. Taki ciśnieniomierz nie ma atestu, nie wiemy czy dobrze działa
  • zapominamy o wyzerowaniu licznika przed badaniem

Badanie krok po kroku

Niezależnie od tego, czy mierzymy ciśnienie profilaktyczne, czy po to, by kontrolować efekty leczenia, zawsze należy to robić zgodnie z poniższymi regułami. Mogą one wydawać się zbyt szczegółowe. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że każde poruszenie się, podniesienie ręki czy skrzyżowanie nóg może zafałszować wynik badania.

  • Pomiaru ciśnienia dokonujemy w spokojnym otoczeniu. Nie bez znaczenia jest też temperatura. Nie powinna być niższa niż 18 ºC, ponieważ wówczas wpływa obkurczająco na naczynia krwionośne i może spowodować fałszywie wysokie wyniki.
  • Mierzymy ciśnienie zawsze o tej samej porze.
  • Na trzy godziny przed pomiarem nie pijemy alkoholu.
  • Na dwie godziny przed pomiarem nie jemy obfitych posiłków.
  • Na godzinę prze pomiarem nie sięgamy po napoje zawierające kofeinę i nie palimy tytoniu (najlepiej, oczywiście, nie palić w ogóle!). Bezpośrednio przed pomiarem należy przez co najmniej pięć minut odpocząć.
  • Siadamy na krześle, opieramy plecy, obie stopy stawiamy na podłodze (nie zakładamy nogi na nogę!) – w tej pozycji siedzimy spokojnie trzy minuty.

Zakładamy mankiet:

  • Ciśnienie zwykle mierzymy na lewej ręce (dotyczy to osób praworęcznych). Na początek dobrze jest jednak, jeśli zmierzymy sobie ciśnienie najpierw na ręce prawej, a potem na lewej. Gdy różnica wyniesie więcej niż 10 mm Hg – mierzymy ciśnienie na tej ręce, na której otrzymaliśmy wyższy wynik.
  • Podciągamy rękaw, by odsłonić ramię. Umieszczamy mankiet ciśnieniomierza 2 cm powyżej zgięcia łokciowego. Mikrofon (zwykle zaznaczony strzałką, punktem lub kółkiem) umieszczony w mankiecie powinien znajdować się pośrodku dołu łokciowego. U większości z nas wystarcza zastosowanie standardowego mankietu o rozmiarach 12x24 cm. Bardzo szczupli dorośli i dzieci, których obwód ramienia jest mniejszy niż 26 cm powinny zastosować mankiet o wymiarach 10x18 cm. Dla osób otyłych dostępne są ciśnieniomierze z mankietami o wymiarach 12x40 cm. Zbyt ciasny mankiet zawyża wartość ciśnienia.
  • Zawijamy mankiet w miarę ściśle wokół ramienia. Pod prawidłowo zaciśnięty mankiet możemy jeszcze wsunąć mały palec.
  • Opieramy przedramię i łokieć na stole.
  • Uruchamiamy aparat, który pompuje, a potem spuszcza powietrze.
  • W trakcie pomiaru oddychamy spokojnie, nie poruszamy się i nie rozmawiamy.
  • Odczytujemy wynik na ekranie aparatu i zapisujemy go w dzienniczku.

Kiedy potrzebne są inne badania

Gdy lekarz stwierdzi nadciśnienie, zazwyczaj od razu wypisuje skierowanie na badania krwi i moczu. Dzięki nim będzie można wstępnie ocenić stopień zaawansowania choroby oraz sprawdzić, czy nie mamy innych schorzeń.

Nadciśnienie nierzadko jest częścią tzw. zespołu metabolicznego, zwanego także zespołem X. Mówimy o nim wtedy, gdy u tej samej osoby w badaniach wykrywa się nadciśnienie, podwyższony poziom cukru oraz wzrost stężenia cholesterolu i trójglicerydów. Te cztery czynniki wpływają na siebie wzajemnie i zwiększają ryzyko miażdżycy oraz cukrzycy. Dlatego na początku leczenia sprawdza, czy oprócz nadciśnienia nie mamy pozostałych wyznaczników zespołu X. W tym celu bada się poziom cukru i wykonuje profil lipidowy – sprawdza 

 kup medargin dolce vita

 

kup medargin allegro

kup najtaniej z najdłuższym terminem przydatności- MEDARGIN
Twoja "cząsteczka życia"

pdf

zobacz ulotkę informacyją

 

Copyright © 2010 - 2016 MEDARGIN. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by PC LOGIC